- Jakby to było dobrze, jakbym miała cztery nogi.
- Akurat by było dobrze. Dwie by pani od razu zgubiła, dwie zepsuła i dalej by było to samo: Panie Sławku* pomocy.
Z pozdrowieniami,
dwunoga R.
Kot ma niby cztery, a ruchliwy jest jakby miał aż jedną.
I to zepsutą.
*Pan Sławek jest masażystą i fizjoterapeutą.
Haha, ten wpis idealnie pokazuje, jak czasem trudno nadążyć za energią małych istot – czy to kot, czy maluch w domu. Przy takich codziennych „czteronogich dialogach” warto wprowadzać elementy zabawy, które rozwijają uwagę i komunikację. Dzieci w wieku przedszkolnym uczą się najlepiej poprzez aktywność i powtarzanie krótkich fraz, podobnie jak przy nauce języka – tu liczy się interakcja i naturalne oswajanie się z dźwiękiem słów. Już najmłodsze maluchy mogą zacząć poznawać podstawy angielskiego w formie zabawy i prostych poleceń, co pozwala im później sprawniej wchodzić w bardziej złożone dialogi. Jeśli ktoś chciałby zacząć przygodę z angielskim dla trzylatka, można to zrobić w przyjemny sposób poprzez angielski dla 3 latka, gdzie wszystko jest dopasowane do wieku i rytmu dziecka.
OdpowiedzUsuń