piątek, 6 października 2017

Kawa.

Przed treningiem, po treningu.



A czasami zamiast treningu.


Z nad małej czarnej 
R.

Do kompletu kot. Aksamitny i czarny.
Jak kawa.


niedziela, 1 października 2017

Domowy gainer.

Po fit teningu, zamiast wysoko przetworzonego żarcia z proszku za milion monet, zapakowanego w
plastikowy kubeł, lepiej sobie zmiksować:


- chudy twaróg lub serek wiejski
- jakiś płyn : mleko krowie, kozie, roślinne, kefir/jogurt/maślanka lub po prostu woda.
- płatki owsiane
- banan
Opcjonalnie do smaku: kakao, cynamon, wanilia, lubiane owoce lub warzywa np. burak, lub cokolwiek smacznego, np. masło orzechowe.

Proporcje składników do ustalenia wg. własnego rozkładu BTW,
lub po prostu na zdrowy rozum, czyli "na oko".

Dodatkowo, jest to bardzo dobra kombinacja składników dla kobiet, przeciwko osteoporozie.
Połączenie nabiału z bananem, zmienia proporcje  pomiędzy wapniem a potasem, co bardzo korzystnie wpływa na przyswajalność wapnia z nabiału.

KuchenneRewolucje z R.

Kot mówi, żeby do smaku koniecznie dodać śledzia. 
Mniam!

poniedziałek, 18 września 2017

niedziela, 17 września 2017

Jestem jak...

Do tyłka na stałe mam przyklejony samochód.
Do nosa monitor.
Do do ucha telefon.
Podróżuję do wskazań nawigacji satelitarnej.
Żyję według elektronicznie odmierzanego czasu.
Legitymuję się numerami.
Czytam e-booki, piszę na klawiaturze, przechowuję w chmurze.
Gotuję bez ognia, piorę bez zamaczania rąk, okna myję karcherem.
Wszystko to ze sobą i ze mną spięte jest kilometrami kabli z milionem niekompatybilnych do niczego wtyczek i podłączone do prądu i siebie nawzajem.
Patrzę przez soczewki korekcyjne, w zębie mam metalowy implant.
Na twarzy, włosach i paznokciach noszę warstwę kolorowych farbek i emalii.
Jestem jak Transformers.

Technologiczna
R.

Kot burczy jak silnik diesla.

poniedziałek, 11 września 2017

Jeden milion czekoladowych kalorii...

... na osłodę paskudnego poniedziałku.

Bez szczypania się: dużo kakao i czekolady + masło, cukier, orzechy, skórka pomarańczowa
i trochę słodkiego uśmiechu jesieni, czyli gruszek. 
Żadnych półśrodków.


- 10 płaskich łyżek cukru
- 120 gr miękkiego masła
- 3 jajka
- 10 płaskich łyżek mąki
- 2 łyżki czubate kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta wanilii
- łyżeczka drobnej, suszonej (Kamis ma suszoną) skórki pomarańczowej 
- duża szczypta cynamonu
- 1 tabliczka czekolady mlecznej z orzechami, drobno posiekana
- 2-3 dojrzałe gruszki, obrane i pokrojone w 8-ki.

Nastawić piekarnik na 180 st.
W mikserze utrzeć masło z 8 łyżkami cukru na puszysto,  nadal miksując dodać jajka po jednym,
potem przesianą z kakao, cynamonem, wanilią i proszkiem mąkę. Do ubitego na gładko ciasta wmieszać łyżką skórkę pomarańczową i posiekaną czekoladę, wyłożyć na płaską blaszkę, taką np. jak do tarty.
Na wierzchu ułożyć cząstki obranych gruszek, posypać resztą cukru.
Piec około 40-45 minut.
I już.

R.

Kot mówi smacznego, bo co na zimę się ofutrzy, to na wiosnę wylinieje.
Osobiście bardziej wierzę w interwały niż wiosnę,
ale niech kotu będzie.







sobota, 9 września 2017

Co mi jest?

Pada, leje, zimno, wieje.
Treningi w kratkę.

Ilustracja autorstwa: Marta Frej.

I grypa na dokładkę.
R.

Kot się ofutrzył i zaokrąglił wyrażnie. Chyba już na zimę.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Pranie ubrań sportowych.

Pranie ubrań sportowych w pigułce:

Po pierwsze i najważniejsze: przed praniem należy zapoznać się z zaleceniami umieszczonymi na metce!

Jak NIE prać ubrań sportowych:
- Nie prać w temp powyżej 30 stC.
- Nie prać w proszkach do prania.
Proszki bardzo szybko i nieodwracalnie niszczą właściwości  tkanin Gore Tex i tego typu, ubrań softshell, windstopper  i zdolność odprowadzania wilgoci od ciała zwykłych ubrań sportowych.
Słabo się rozpuszczają i wypłukują zwłaszcza w temp poniżej 40stC co nie tylko niszczy włókna w materiałach i zakleja membrany, ale i może powodować u alergików i wrażliwców wystąpienie/zaostrzenie się objawów skórnych, AZS, powstawanie wysypek i podrażnień.
-Nie używać płynów do płukania/zmiękczających.
Płyny zmiękczające niszczą strukturę tkanin technicznych.
Dodatkowo, pozostałość płynów zapachowych w tkaninie po połączeniu się z potem, zaczyna wyjątkowo nieprzyjemnie śmierdzieć. 
- Nie używać wybielaczy/odplamiaczy - niszczą strukturę  materiałów technicznych.
- Nie wirować ubrań softshell, windstoopper, z Gore-Tex.
- Nie suszyć w suszarkach.
- Nie suszyć na rozgrzanych  kaloryferach i w ich pobliżu.
- Nie prasować.

Pranie ubrań sportowych i polaru:
- Ubrania sportowe  należy prać jak najszybciej po każdym użyciu (dotyczy to _zwłaszcza_ ubrań używanych bezpośrednio bez bielizny: spodenek kolarskich z pieluchą, szortów ze zintegrowaną bielizną, topów ze zintegrowanym stanikiem, bielizny sportowej/używanej do sportu oraz  potówek, koszulek, innych przylegających bezpośrednio do ciała)
- polary , spodenki rowerowe, szorty z wbudowaną bielizną należy odwrócić na lewą stronę, w polarach zasunąć zamki, zapiać rzepy. W damskich topach sportowych jeśli jest taka możliwość, wyjąć z miseczek gąbki i prać je i suszyć osobno- to ochroni je przed zniekształceniami i trwałymi zagnieceniami.
- Drobniejsze/delikatniejsze ubrania zabezpieczyć w  worku do prania.
- Prać w temperaturze max. 30stC .
- Zwykłe ubrania sportowe, najlepiej prać w płynach  dedykowanych do ubrań sportowych. Np.: Perwoll Sport, Domol Sport, Dr Reiner Płyn do odzieży sportowej, BIL Sport Activ  itp. Jest ich coraz szerszy wybór.
- Do płukania warto wlać około 1/4 szklanki octu. Zwłaszcza jeśli ubrania są bardzo przepocone lub leżały jakiś czas czekając na pranie.
Ocet usunie nawet mocno wżarte  w ubrania wszelkie  "smrody potreningowe" i zdezynfekuje. 
Nie zlepia włókien, nie obniża właściwości oddychających, zapach octu wietrzeje bez śladu w trakcie suszenia, i kluczowe:  nie pozostaje w tkaninie jak płyny do płukania więc nie łączy się z potem i nie wzmaga zapachu potu podczas użytkowania ubrań.
- Suszyć w cieniu, w przewiewnym miejscu.

Pranie ubrań z Gore-Texu i typu softshell, windstopper:
Przed praniem tego typu ubrań, należy usunąć z dozownika pralki pozostałości innych środków piorących, zwłaszcza proszków. 
- Ubrania tego typu należy prać w specjalistycznych płynach produkowanych na bazie mydła, przeznaczonych docelowo do tego typu tkanin.
Np. w płynie:  Tech Wash Nikwax czy Mountval Wash & Care.
Lub po prostu w płatkach mydlanych po ich dokładnym rozpuszczeniu.
- Po praniu tego typu  ubrania,  należy zakonserwować odpowiednim do tego specyfikiem (np. środkiem do impregnacji  Tech Wash Nikwax). To nie tylko przedłuża  ale i  odnawia ich specyficzne właściwości.


Buty/pranie.
- Klasyczne buty sportowe - bieganie/fitness (nie  specjalistyczne obuwie trekingowe/wspinaczkowe/inne), można wrzucić po prostu do pralki na 30 stC i prać jak zwykłe ubrania sportowe.
- Buty używane na zewnątrz, przed praniem wytrzepać i wypłukać z piachu/błota, oczyścić podeszwy  z kamyków.
- Jeśli jest taka możliwość, warto wyjąć z butów  wkładki i rozsznurować buty, żeby i buty i wkładki lepiej się wyprały.
- Buty i wyjęte z nich elementy należy  zabezpieczyć w  worku do prania. Są już dostępne worki do prania butów, odpowiednio nieduże na 1 parę butów, od zewnątrz zaopatrzone w "odbojniki" z pianki.
Osobiście uważam, że to przerost formy nad treścią, buty sportowe są przystosowane do znoszenia  przeciążeń i temperatur o wiele większych niż pranie w 30 stC.  To że producenci "nie polecają", jest zwykłym zabezpieczeniem się przed irracjonalnymi  próbami wyłudzeń odszkodowań/zwrotu kosztów zakupu, jak przysłowiowe już  informacje na  kawie kupowanej na gorąco, że kawa jest gorąca.
1 kilometr biegu to około 900-1000 solidnych uderzeń butami o ziemię/asfalt w upały rozgrzany  do o wiele wyższej temperatury niż 30stC/ostre kamienie/moczenie ich w błocie, kałużach, śnieżnej brei zasypanej solą, a ludzki pot jest dużo bardziej żrący niż standardowe płyny do prania.
Swoje buty sportowe piorę z wirowaniem regularnie i nawet po kilkunastu! praniach, nie widać żadnych negatywnych efektów. Dużo gorzej prezentowały się buty nie prane.

Odświeżanie butów sportowych  bez prania.
- W przypadku  intensywnego zapocenia a niechęci do prania butów (wciąż pokutuje niechęć przed praniem klasycznych butów sportowych, pochodząca chyba jeszcze z czasów obuwia skórzanego/materiałowego) najlepiej sprawdza się soda oczyszczona*.
Sodę oczyszczoną należy wsypać do buta i pozostawić na minimum kilkanaście godzin.
Po tym czasie sodę wysypać a buty dokładnie z niej wytrzepać.
Soda usunie zapach i zdezynfekuje.
- Buty wyczesać czystą szczotką do butów z zabrudzeń.
- Jasne podeszwy doskonale czyści "magiczna gąbka", do kupienia np. w sieci Rossmann.

*Soda oczyszczona jest dostępna w sprzedaży w dużych opakowaniach od 0,5 kg na działach z chemią domową.

Szoppracz
R.


Kot mówi, że zamiast parnia, on zaleca dokładne wylizywanie.
Może i faktycznie bardziej eko i fit, ale osobiście nie polecam.