niedziela, 20 października 2013

"Ale mnie noga boli, lepiej pójdę pobiegać". ;)

Przed: suchość, czystość,elegancja.
Czyli jesienna logika Ratlera:
"Ale mnie noga boli, lepiej pójdę pobiegać"

Miałam nie biegać.
Noga mnie bolała cały tydzień.
Ale zgodnie z "Logiką biegaczy" (swoją drogą, dawno nic mnie tak nie rozbawiło) postanowiłam sobie sparafrazować i się przebiec zanim pójdę do rehabilitantów po poradę. Podejrzewałam, że skończy się jak zwykle.
Zakazem biegania na x czasu.

Więc Brooksy na łapy nasadziłam i podyrdałam do lasu.
Słabo najpierw było, bo noga rozdrażniona wczorajszą przebieżką z Puchatkiem, dokuczała wyjątkowo wrednie.
Ale krok za krokiem, krok za krokiem, coraz więcej uwagi poświęcałam jesiennym widokom, coraz bardziej ignorowałam nogę. Po 3 kilometrach nastąpił cud. Noga mnie przestała boleć zupełnie.

Ja tego nie rozumiem. Ale narzekać nie będę. Najwyraźniej "logika biegaczy" to potęga terapeutyczna.
Ale proszę stosować to cudowne "pacaneum" jedynie na własne ryzyko! Żeby potem nie było na mnie.

A  w lesie jesień.



 I błoto. Podstępnie ukryte pod liśćmi.

Doceniłam, że mam ciemne buty. Jasnych, kolorowych, już bym nie doprała.
A tak, hulaj dusza.
 Jestem z Brooksów coraz bardziej zadowolona. Choć trochę musiałam przy nich pomajstrować.
Wyjęłam fabryczną wkładkę, bo mnie od niej stopy bolały. 
Biegałam bez wkładek i było lepiej ale nie do końca dobrze, bo buty zrobiły się za duże. Teraz włożyłam w nie wkładki z innych butów, cienkie, proste bez  profilowań i podwyższonej pięty i chyba  to był strzał w 10tkę. 
No i to na co plułam do dziś. Kolor.
Do niczego mi nie pasuje, ale się sprawdza. Można lecieć po kałużach, błocie, w domu tylko lekko przepłukać buty i jak nowe. Nie widać co przeszły i w czym się taplały. Więc chyba się  jednak polubimy. 

Kot mówi, że on też jest logiczny. 
Logiczne jest, że kot jest permanentnie głodny.
Całkiem jak biegacz.(!?)
Biegniemy? :-)

I tylko dziecko miało wąty: 
MAMO!!!, jaka jesteś ubłocona! Mamy 15 minut do wyjścia! 
A Ty się teraz będziesz myć 20 taka jesteś brudna od tego biegania!
No ale myłam się 10 i zdążyłyśmy. Obyło się bez awantury, choć kot coś pod wąsem miałczył i jątrzył a dziecko wysunęło propozycję, żebym lepiej nie wysiadała z samochodu jak już dojedziemy.
Mieli farta, że miałam dobry humor od tego jesiennego biegania.

3 komentarze:

  1. A bo biegacze to tacy właście logiczni są i tyle :-D. Dobrze, że logika poskutkowała skutkiem logicznym ;-).

    I fajnie, że Brooksy się sprawdzają! Oby był to początek pięknej przyjaźni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta logika, chyba nawet jest logiczniejsza od kobiecej logiki. :P
      Aż się boje myśleć, jakie skutki może przynieść zastosowanie obu na raz.

      Usuń
    2. Moim zdaniem dobrze zrobiłaś kupując ciemne buty. Czarne wyglądają zawsze estetycznie. Może nie są tak efektowne jak np. białe, ale za to nie widać na nich śladów użytkowania.

      Usuń